OŚWIADCZENIE ZARZĄDU POLSKIEGO ZWIĄZKU CURLINGU

W portalu internetowym weszlo.com ukazała się publikacja Bartosza Burzyńskiego pod tytułem „Triki Kanty i Oszustwa, Dofinansowanie proszę” zawierająca szereg nieprawdziwych i tendencyjnie pozmienianych faktów. Jest to dalszy ciąg trwającej od dłuższego czasu kampanii mającej na celu zdyskredytowanie władz Polskiego Związku Curlingu. Tym razem w publikacji atakowane są nie tylko władze Polskiego Związku Curlingu ale i kierownictwo Ministerstwa Sportu i Turystyki. Jesteśmy legalnie działającym związkiem sportowym ściśle współpracującym z Polskim Komitetem Olimpijskim (PKOL) i Światową Federacją Curlingu (WCF). Uważamy, że wszelkie dopuszczalne granice krytyki zostały w tym artykule przekroczone.

Poprzednia nieprawdziwa publikacja z dnia 2017-05-07 w portalu tulodz.com, doczekała się sprostowania (sprostowanie zamieszczamy poniżej ) .

Podobnie tym razem, po dogłębnej analizie tekstu Pana Burzyńskiego podejmiemy kroki prawne celem ochrony dobrego imienia pomówionych osób.  Tym razem nie poprzestaniemy na wyjaśnieniach i sprostowaniach będziemy domagać się przed sądem odszkodowania.

Zawodniczka, Pani Adela Walczak, będąca w stałym konflikcie z władzami PZC, udostępniła na portalu społecznościowym Facebook na stronie Curling Polska link do portalu weszlo.com na którym umieszczono szkalującą publikację.  Portal w zakładce „o nas” ostrzega, że „Jesteśmy serwisem przeznaczonym dla osób posługujących się językiem polskim, ale zamieszkałych poza Polską, w krajach, w których internetowe reklamy bukmacherskie są legalne – takich jak Anglia. Jeśli odwiedzasz nas z terytorium Polski, bezzwłocznie zamknij stronę”. Umieszczenie szkalującego nasze środowisko artykułu na takim portalu a następnie rozpowszechnianie linków do niego na stronie Curling Polska, może być  działaniem mające na celu uniknięcie odpowiedzialności za publikowanie zniesławiających informacji zagrożonych odpowiedzialnością prawną. Jest to wstrętny i obrzydliwy przykład hejtu.

SPROSTOWANIE PUBLIKACJI  z 7 maja 2017 r:

 „Stosownie do dyspozycji przepisów art. 31a oraz art. 32 ustawy prawo prasowe publikujemy nadesłane sprostowanie.

SPROSTOWANIE

Nawiązując do materiału prasowego o tytule „Dramatyczna rzeczywistość Mistrzyń Polski! Czy łodzianki wygrają bitwę z Polskim Związkiem Curlingu? [REPORTAŻ]”, który ukazał się na w dniu 07 maja 2017 roku pod adresem: http://www.tulodz.com/wiadomosci,dramatyczna-rzeczywistosc-mistrzyn-polski-czy-lodzianki-wygraja-bitwe-z-polskim-zwiazkiem-curlingu-reportaz,wia5-3270-2059.html, redaktor naczelny portalu TuŁódź.com oświadcza, iż materiał ten zawierał poniższe nierzetelne i nieprawdziwe informacje:

Nie odpowiada prawdzie jakoby Polski Związek Curlingu stwarzał zawodniczkom drużyny Curling Team Łódź, wchodzącej w skład klubu POS Łódź problemy w nominacji do udziału w Mistrzostwach Europy.

Zgodnie z regulaminem Polskiego Związku Curlingu oraz stosownym komunikatem, drużyna, która zdobywa tytuł Mistrza Polski nominację reprezentacyjną otrzymuje automatycznie, bez jakiejkolwiek możliwości dokonywania zmian w tym przedmiocie.

Nie odpowiada prawdzie jakoby roczna opłata administracyjna w wysokości 2.000 złotych uiszczana na rzecz Związku „… za całkowicie fikcyjne czynności administracyjne, bo przecież wszystkie formalności związane z wyjazdem w rzeczywistości i tak załatwiali sami zainteresowani zawodnicy.”

Każdy polski związek sportowy, w tym również PZC wykonuje szereg czynności techniczno – administracyjnych niezbędnych do umożliwienia drużynom sportowym uprawianie danej dyscypliny i reprezentowania barw Polski na arenach międzynarodowych. PZC w szczególności powołuje reprezentacje narodowe, dokonuje czynności formalnych niezbędnych do zgłoszenia reprezentacji oraz zgłasza je do Światowej Federacji Curlingu, przygotowuje założenia przedstartowe i składa sprawozdania do Ministra Sportu i Turystyki. Czynności te wymagają utrzymania aparatu administracyjnego. Opłata ta co do zasady jest cały czas obowiązująca, jednak PZC może od niej odstąpić w przypadku otrzymania dofinansowania swojej działalności ze środków publicznych, co ma miejsce w szczególności w 2017 roku.

Nieprawdziwą i nierzetelną informacją było to, jakoby „…PZC to de facto tylko jedna osoba – Andrzej Janowski. Już fakt, iż tak naprawdę nie do końca wiadomo, jaką rolę Pan Janowski pełni w Związku.” W szczególności nieprawdą jest jakoby „…dostał (On) zakaz pełnienia funkcji…”.

W rzeczywistości PZC stanowi związek sportowy utworzony po uzyskaniu stosownej zgodny ministra właściwego do spraw kultury fizycznej i sportu oraz działający zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. PZC jest osobą prawną zrzeszającą kluby prowadzące realną działalność organizacyjną, szkolące młodzież i osoby niepełnosprawne. Na ostatnich Mistrzostwach Polski Juniorów drużyny klubów – członków PZC zdobyły wszystkie medale. Pan Andrzej Janowski jest jedną z osób najbardziej zasłużonych dla rozwoju curlingu w Polsce, brał czynny udział w zawiązywaniu PZC oraz organizowaniu curlingu w Polsce, ukończył kurs Ice Mastera II stopnia Światowej Federacji Curlingu oraz posiada licencję instruktora PZC. Ponadto to w głównej mierze dzięki jego staraniom PZC został przyjęty w poczet członków Światowej Federacji Curlingu. Pan Janowski pełnił funkcję Sekretarza Generalnego Związku, a w związku z nowelizacją ustawy o sporcie sam złożył rezygnację ze względu na prowadzoną działalność gospodarczą. Ze względu na posiadane uprawnienia, doświadczenie oraz wiedzę, od 2014 r. pełni on funkcję Dyrektora Sportowego PZC. Ponadto Pna Janowski bierze czynny udział we wszystkich wydarzeniach sportowych organizowanych przez PZC.

Nieuprawnionym oraz godzącym w dobre imię PZC i Członków Zarządu PZC było twierdzenie, iż: „Pozostałe stanowiska to „słupy”. Takim słupem jest też prezes Związku, Marek Jóźwik, którego od dekady nikt z curlerów nie widział przy żadnej curlingowej okazji. Zdaje się on być osobą w ogóle nie zainteresowaną, ani niezwiązaną z dyscypliną, poza stanowiskiem.

W rzeczywistości wszyscy Członkowie Zarządu PZC zostali wybrani w demokratycznych wyborach, zgodnie ze statutem PZC oraz stosownymi przepisami prawa. Pan Marek Jóźwik jest zasłużonym polskim sportowcem, trzykrotnym Mistrzem Polski w biegu przez płotki, wielokrotnym uczestnikiem mistrzostw Europy oraz Igrzysk Olimpijskich odbytych w roku 1972 w Monachium. Obecnie jest on dziennikarzem oraz komentatorem sportowym TVP SPORT, posiadającym liczne cenne kontakty w polskim środowisku sportowym, w szczególności Polskim Komitecie Olimpijskim, w szczególności dzięki którym Związek, pomimo braku jakiejkolwiek historii curlingu w Polsce, może podejmować skuteczne działania w celu rozwoju i popularyzacji curlingu w Polsce.

Nieprawdą jest to jakoby „…kilka lat temu władze Związku wykluczyły ze związku znaczną większość klubów curlingowych…”.

W rzeczywistości Zarząd PZC nie posiadał i nie posiada takich uprawnień, a członkostwo kilku klubów curlingowych wygasło z mocy prawa z powodu kilkuletniego, notorycznego nieopłacania składek członkowskich.

Nieprawdą jest jakoby klub karate „KS „Karate Kyokushinkai –Kan” (…) został skreślony z listy członków PZC dopiero w 2014 roku decyzją Ministerstwa Sportu.”.

W rzeczywistości minister właściwy do spraw sportu i turystyki nie posiadał i nie posiada takich uprawnień, a klub ten sam złożył rezygnację z członkostwa w Związku. Jednym z celów statutowych Związku jest popularyzacja curlingu w Polsce i w tym celu PZC nawiązał współpracę z licznymi klubami sportowymi, w tym klubami karate, co umożliwiło w szczególności pozyskanie młodych zawodników, spośród których jeden jest członkiem drużyny, która w 2017 roku uzyskała tytuł Mistrza Polski Juniorów Młodszych.

Przygotowany przez zawodniczki drużyny Curling Team Łódź budżet udziału Mistrzów Polski w Mistrzostwach Europy Grupy C, odbywających się w Andorze zawierał istotny błąd arytmetyczny w pozycji kosztów zakwaterowania, gdzie wykazano 14.000 złotych, w sytuacji gdy rzeczywiste wskazywane przez zawodniczki koszty zakwaterowania wynieść miały 4.000 złotych. Oznacza to, że wbrew twierdzeniom zawodniczek klubu POS Curling Team Łódź, zaproponowany przez nie budżet wynosił nie 37.000 złotych, a 27.000 złotych. Otrzymana od Ministra Sportu i Turystyki kwota dofinansowania w wysokości 300.000 złotych wbrew informacjom zawartym w materiale przeznaczona jest na całoroczną działalność Związku i prowadzenie drużyn seniorów, juniorów oraz juniorów młodszych (kobiet i mężczyzn), a nie jedynie na udział Mistrzyń Polski w zawodach w Andorze. Pierwotnie zaproponowana kwota 12.000 złotych została skalkulowana i zaplanowana zgodnie z katalogiem świadczeń przysługujących w zależności od rangi imprezy. W tym wypadku chodziło o zawody najniższej rangi – ME grupy C. ponadto ze względu na niską rangę ww. imprezy zasadnym było skorzystanie z przelotu tzw. tanimi liniami, w tym wypadku linią Ryanair do Barcelony, gdzie znajduje się lotnisko najbliżej położone od Andory (ok. 200 kilometrów). Nie odpowiadało też prawdzie jakoby zawodniczki po przylocie o godzinie 23.45 musiały tego samego dnia jechać do Andory. Związek zarezerwował dla zawodniczek Hotel w Barcelonie oraz umożliwił dojazd do Andory wynajętym przez PZC samochodem, będącym do dyspozycji zawodniczek na cały czas zawodów.

Polski Związek Curlingu finansuje swoją działalność niemal wyłącznie ze środków publicznych (dotacji celowych otrzymywanych od Ministra Sportu i Turystyki), w związku z czym zobowiązany jest do dołożenia najwyższej staranności w celu racjonalnego wydatkowania tych środków i poszukiwania najtańszych możliwych rozwiązań, a ponadto niewykorzystanie wydatkowanych przez Związek środków wiąże się z koniecznością ich zwrotu do Ministra Sportu i Turystyki.

Nie jest prawdą jakoby Pan Andrzej Janowski posiadał swój własny klub (City Curling Club). City Curling Club jest stowarzyszeniem kultury fizycznej nieprowadzącym działalności gospodarczej i jako taki nie może być przedmiotem prawa własności jakiejkolwiek osoby.

Nie odpowiada prawdzie jakoby PZC nie popierał inwestycji przy ul. Śnieżnej w Łodzi. . PZC w pełni poparło wniosek o dofinansowanie inwestycji w Łodzi, zaznaczając jednak zgodnie z prawdą, że w województwie o dofinansowanie starają się też działacze z Tomaszowa Mazowieckiego w związku z budową toru lodowego.

Powyższe nieprawdziwe informacje zostały opublikowane w szczególności z powodu niepodjęcia przez autora materiału próby potwierdzenia tych informacji w Polskim Związku Curlingu .”

By | 2018-01-22T23:38:01+00:00 Styczeń 22nd, 2018|

About the Author: